Skąd promieniuje zimno w domu?
Jest wiele miejsc, które mogłyby mało zaszczytne miano najzimniejszych w całym domu. Do takich z pewnością zaliczają się duże, nieogrzewane pomieszczenia, jak przedpokój. Co prawda, w niektórych domach umieszcza się i tu grzejniki, jednak rzadko kiedy się je odkręca ze względu na niepotrzebne koszty. W końcu po co komu ciepło w holu. Dlatego albo zamyka się pokoje, by zimno stamtąd nie przedostawało się do pozostałych części domu, albo otwiera pokoje, by choć częściowo ciepło dostało się do przedpokoju. Zwłaszcza że tutaj rozbieramy się z dworu – wtedy jest aż za gorąco. Innym chłodnym miejscem jest nieużytkowany pokój. Czasem nie ma tam kto zamieszkać, więc niepotrzebne jest grzanie. Z tego też powodu rzadko się tu wchodzi i trzyma się stale zamknięte drzwi. Chłodno bywa też w kuchni, ale wystarczy wstawić wodę na herbatę, by powietrze wokół się ociepliło. Takimi biegunami zimna są też poddasze i piwnica. Rzadko kiedy się te pomieszczenia dodatkowo ociepla, często więc wręcz promieniują zimnem. Warto zadbać o nie latem, dzięki czemu można będzie zimą mniej grzać i mniej płacić za rachunki. Zwłaszcza że zimno i tak dostanie się przez wszystkie możliwe szpary. Niebezpieczne są także miejsca, przy których popękała ściana, a także okolice okien i balkonów. Tam zazwyczaj z powodu wadliwie wykonanej pracy tworzą się mostki cieplne, a nieraz prawdziwe otwory, przez które zimno dostaje się do pokoju. W takich miejscach może się również skraplać woda, co w rezultacie może prowadzić do infekcji i rozwoju pleśni. Źródłem zimna może być również podłoga, na której położone są płytki ceramiczne. Jeśli nie stosuje się ogrzewania podłogowego, lepiej nie zapominać o kapciach.